• Wszystkich wizyt: 31092
  • Dzisiaj wizyt: 2
  • Wszystkich komentarzy: 277
Kategorie
Sierpień 2014
P W Ś C P S N
« lip    
 123
45678910
11121314151617
18192021222324
25262728293031

Mięśniak i Calineczka

Kiedy zobaczyłam go pierwszy raz oceniłam, że myślenie nie jest jego głównym zajęciem. Bardzo wysoki i „napakowany”, koncentrował się głównie na własnej kondycji i imprezowaniu, a przy tym ten czerstwy kolor jego policzków… nie kojarzył mi się ani z wyrafinowaniem ani z subtelnością uczuć.

Na jednej z imprez spotkał ją – Calineczkę, drobną i kruchą.. Wydawała się taka śliczna, bezradna i delikatna, że dresiarz poczuł, że musi się nią zaopiekować. Było to zaskakujące dla wszystkich, a zwłaszcza dla niego samego, bo do tej pory traktował dziewczyny jak przedmioty jednorazowego użytku…
Była pierwszą osobą,która wzbudziła w nim czułość, jakiej sam się po sobie nie spodziewał.
Pokochał jej synka i życie z nią, a jakiś czas potem pojawiła się ich wspólna córeczka, dla której zupełnie stracił głowę.
Wyglądało na to, że ten stan jest stabilny.

Rok później zaczęło go boleć ramię… Zrobiono biopsję, wycięto kawałek kości i przez kolejne 12 miesięcy miał spokój, a wyniki były tak dobre, że odmówiono mu chemioterapii. Calineczka była wtedy przy nim każdego dnia i może dlatego tak bardzo chciało mu się żyć.

Rok później nastąpił przerzut, kolejna operacja i pierwsza chemia, którą źle znosił.
Calineczka nie pojawiła się tym razem w szpitalu, nie odbierała też telefonów.
Po powrocie zastał puste mieszkanie i kartkę, że ona musi ułożyć sobie życie od nowa..
Chyba jednak nie była jednak tak niezaradna, jak sądził. Ani tak delikatna…

* * *
Marcin dziś koncentruje się na córce. Mała ma teraz 4 lata. Wie, że do jej 18-tki raczej nie dotrwa, do komunii też chyba nie, bo choroba atakuje go raz po raz. Stara się jak najczęściej być z nią, jeśli to tylko jest możliwe.

Calineczka bywa w kolejnych związkach, od Marcina oczekuje jedynie alimentów i ma żal, że on mało zajmuje się jej synem w chwilach, kiedy lepiej się czuje, bo dzieci powinno traktować się jednakowo…

- może ona ma nawet rację, ale ja nie mam już czasu – kwituje tę jej uwagę Marcin.

* * *

Niestety sytuacja Marcina nie jest wyjątkowa. Kiedy zachorujesz tak poważnie, jak on, najczęściej lepiej sprawdzają się związki krwi i przyjaciele z dzieciństwa niż tzw życiowi partnerzy z mentalnością singla.
.

Mimo to Calineczka nie jest ekstremalnym przypadkiem – zdarzają się również tacy, którzy potrafią znęcać się psychicznie w sposób wyrafinowany i metodyczny nad ciężko chorym partnerem, oczywiście za zamkniętymi drzwiami, jednocześnie pisząc na fb o swojej wielkiej miłości i jeszcze większej rozpaczy….

* * *
Co wynika z tej historii? Nie wszystko jest takie, jakie się wydaje…I jeszcze jedno: czasem pada dużo wielkich słów, a brakuje zwykłej ludzkiej empatii.

9 Odpowiedzi na Mięśniak i Calineczka

  • ~** mówi:

    Jeśli chodzi o fb, to tam wszystko jest słodkie i różowe. Związek, to coraz częściej tylko status na facebooku…
    A empatia to tylko słowo, znane wielu tylko ze słyszenia ( gdzieś dzwoni ale nie wiadomo,w którym kościele).
    Przykre…
    Pozdrawiam

  • ~smuga2011 mówi:

    jednak w „mięśniaku” było i nadal jest więcej empatii niż w kruchej Calineczce…również w stosunku do innych osób
    dobrej nocy:) bez komarów…u mnie zaplątał się jakiś, więc zanim go nie dopadnę spania nie będzie

  • ~** mówi:

    Otóż to, bywa, że pozory mylą…nie ocenia się książki po okładce…
    Też tak mam, nie zasnę, póki nie dopadnę insekta ;)
    Dobrej nocki ;)

  • ~Shara mówi:

    Miłość okazuje się z czasem egzaminem z miłości… Mało ludzi go zdaje, mam wrażenie, a już szczególnie w chorobie… najczęściej mężczyźni wymiekają ponoć, zostawiając chore dzieci z ich matkami. W Twojej smutnej historii jest inaczej.
    Miałam wrażenie, że zamieściłam kilka dni temu tutaj komentarz, a zniknął, skubany. pewnie się w ogóle nie zapisał, tak długo mnie nie było, że pokazał mi net figę ;-)
    Ale wróciłam,
    pozdrawiam serdecznie,
    Shara
    http://www.nieuczesana30stka.blog.onet.pl

  • Ludzie są różni, pozory często mylą. Bywa też, że ludzie się zmieniają. Wiążesz się z kimś innym, niż się on okazuje po latach. I nie wiem, czy to zmiana, czy tylko dobry kamuflaż na początku. Faktem niezaprzeczalnym jest jednak stare porzekadło, że prawdziwych przyjaciół poznaje się w biedzie. Tak to jest w miłości, kiedy za fascynacją i zauroczeniem nie idzie przyjaźń, szacunek i wierność przysiędze „na dobre i na złe” Można się rozstać, gdy wspólne życie się nie układa, ale nie należy opuszczać, szczególnie w chorobie. Rozstanie nie wyklucza pomocy i empatii.
    Pozdrawiam

  • Smugo, co się dzieje? Co z Tobą? Wszystko OK?
    Pozdrawiam

  • ~** mówi:

    Bywasz tu czasem…? pozdrawiam, Aga

  • dzięki za ciekawą historię

  • ~stronie mówi:

    Posiadasz ciekawy styl pisania

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>